Tanie pędzle do makijażu z Aliexpress - hit czy kit?

Hej Kochani!
Zastanawialiście się kiedyś nad tymi pięknymi instagramowymi pędzlami do makijażu? Kolory, wzory, motywy... wszystko jest takie piękne ale czy działa? Czy dobry pędzel do makijażu musi być drogi i mieć prawdziwe (naturalne) włosie? Trochę się nad tym ostatnio zastanawiałam... i zdecydowałam się przetestować pędzle kupione na Aliexpress!
Zobaczcie, co kupiłam i jak się te odkrycia sprawdzają... ;)


Zacznę od tego, że moje makijażowe zdolności nie są wybitne. Uczę się jednak i staram rozwijać, szczególnie w kwestii makijażu oka. Do nakładania podkładu i pudru miałam swoich ulubieńców - gąbeczkę i duży puchaty pędzel. Pierwsze pędzle do "większego" malowania, czytaj oczu, kupiłam po obejrzeniu kilku tutoriali na YouTube i rekomendacjach związanych z marką Hakuro. Do tej pory to właśnie kolekcja Hakuro rozrastała się stopniowo... ale jak pewnie wiecie, pędzle te z jednej strony nie są drogie (w porównaniu z Morphe, Smashboxem czy M Brushami) ale z drugiej nie powiedziałabym też, że są tanie. Średnio płaciłam za nie 20-30 zł za sztukę... więc jeśli zależy nam na dobrym zestawie, to kasa robi się konkretna.

Po części ze względu na kasę, a po części ze względu na wygląd - zdecydowałam się kupić kilka pędzli na Aliexpress. Zobaczcie, co znalazłam :)


Ten zestaw pędzli wpadł mi w oko i stwierdziłam, że muszę go kupić. Kosztował około 6 dolarów (USD), więc tyle, co jeden większy pędzel Hakuro.
W zestawie znajdujemy 10 pędzli do makijażu oka. Włosie jest syntetyczne, część do trzymania plastikowa z kolorowym gradientem. Wyglądają prześlicznie!
Jak z wygodą malowania? Dla mnie okej - sądziłam, że będą tam pędzle, których nie użyję, a jednak okazało się, że ich kształty są tak różnorodne, że spokojnie można je wykorzystać do różnych celów :) Delikatność włosia sprawia, że blendowanie cieni jest jak miłe mizianie oka ;)
Ocena: 7/10




Rybki to pierwsze pędzle (i pierwsze zamówienie w ogóle) na Aliexpress... Kupiłam je za jakieś 1,5 dolara (USD) za sztukę. Pędzle szybko stały się moimi ulubieńcami - włosie jest niesamowicie miłe, miękkie i sprężyste.
Pędzle są plastikowe, ale wykonane są bardzo porządnie. Kolor nie schodzi, nie odpryskuje i tak samo - włosie barwione nie puszcza koloru.
Kształt idealnie nadaje się do aplikacji produktów do konturowania - dla mnie to najlepszy sposób nakładania bronzera i rozświetlacza :)
Ocena: 10/10!



Ostatni zestaw zauroczył mnie swoją naturalnością. Pędzle są bambusowe z syntetycznym, miękkim włosiem. Zestaw kosztował około 6 dolarów (USD) i zawierał w sobie aż 11 pędzli. Na zdjęciu zobaczycie 10 - zapomniałam o jednym, który przeznaczyłam sobie do nakładania maseczek na twarz i po prostu schowany był gdzie indziej. W zestawie znajdują się różne pędzle - nie tylko do makijażu oka ale też twarzy.
Tutaj bardziej przypadły mi do gustu pędzle do twarzy aniżeli te do oczu. Nie narzekam jednak, mając pierwszy zestaw, który ma tylko pędzle do oczu ;)
Jedyny problem jaki widzę tutaj to mocowanie włosia- w jednym pędzlu część ta odczepiła mi się od bambusowego trzonka, a w innym zauważyłam, że kilka włosków wypadło.
Pędzel do różu, czy zbite pędzle do podkładu i pudru stały się moimi ulubieńcami :) Jeden z mniejszych zaś idealnie sprawdza się do bake'owania korektora pod oczami - naprawdę myślę, że można sobie dobrać je do różnych zadań :)
Ocena: 7/10




I co myślicie o takich tanich pędzlach?
Skusicie się na zakupy na Aliexpress, czy może wolicie zbierać sobie na droższe/lepsze pędzle?

Ja przyznam szczerze - jestem zadowolona z tych zakupów - wszystkich! :) Jeśli jednak będę miała kiedyś szansę kupić sobie wymarzone, ekskluzywne pędzle - z pewnością to też zrobię. Nie tylko dlatego, że warto mieć nieco więcej takiego sprzętu, ale też z czystej ciekawości - dla porównania właśnie z takimi tanimi odpowiednikami :)

Buziaki!
M.

Komentarze

Popularne posty