Halo Beauty Hair Skin Nails - recenzja suplementu od Tati Westbrook

Hej Kochani!

Dzisiaj mam post z zupełnie innej bajki ;) Przychodzę bowiem z recenzją suplementów marki Halo Beauty stworzonej przez Tati Westbrook.



Dla tych, którzy Tati nie kojarzą, jest to amerykańska youtuberka. Tati, jako kobieta dojrzała, ma fantastyczne podejście do kosmetyków i urody. Widać, że w swoich recenzjach jest szczera i doskonale zna się na formułach i tym, jak kosmetyki działają i jak powinny wyglądać. Kiedy kilka lat temu ogłosiła, że stworzyła własna markę wszyscy myśleli, że mowa o kosmetykach. Tati sięgnęła jednak głębiej, bo do wnętrza i stworzyła naturalny suplement, który ma działać na skórę, paznokcie i włosy od wewnątrz. Z czasem marka powiększyła się o suplement Kiwi dedykowany skórze oraz ostatnio również o dwa warianty (męski i dla kobiet) typu Brain Booster.

Długi czas miałam opory przed zakupem Halo Beauty, bo cena suplementu jest dość wysoka, a dodatkowo musimy liczyć się z kosztem wysyłki z USA i cłem doliczanym do zamówienia.

Opakowanie wariantu BHS (Body, Hair, Skin) ma 60 tabletek. Dawkowanie to 2 tabletki dziennie, jedna rano, jedna wieczorem, zatem opakowanie starcza nam na miesiąc. Jego koszt to około 150 zł.

Halo Beauty zapewnia, że suplement:
- korzystnie wpływa na wzrost i pogrubienie włosów;
- minimalizuje cienkie linie i zmarszczki;
- pobudza produkcję kolagenu w skórze;
- wzmacnia paznokcie;
- posiada enzymy zwalczające powstawanie siwych włosów.

Skład suplementu:
(screen pochodzi ze strony www.halobeauty.com)

Skład zawiera w sobie zarówno witaminy, jak i minerały oraz wyciągi. Wszystkie składniki są pochodzenia roślinnego i produkt jest odpowiedni dla vegan.



W związku z tym, że przydarzył mi się wypadek i roztrzaskałam sobie paznokieć, jak również fakt, że zauważyłam coraz więcej siwych włosów na głowie, postanowiłam spróbować i kupiłam 3 opakowania Halo Beauty BHS. Myślę, że po trzech miesiącach będę w stanie więcej powiedzieć o tym, jak suplement ten działa... A przyznam szczerze, że efekty przed i po pokazywane w social mediach robią na mnie ogromne wrażenie! Dodatkowym motywatorem był fakt, że roztrzaskany paznokieć nie jest zbyt "wyjściowy" a we wrześniu biorę Ślub i chciałaby, żeby był w miarę w dobrym stanie do tego czasu...

Tak oto, zamówiłam pierwszy raz Halo Beauty i przed Wami mój test! :)



WRAŻENIA:

Zamówienie złożyłam 14 czerwca, a 1 lipca przybył do mnie kurier z przesyłką. Opakowanie jest tekturowe, nie ma zbędnej folii, a produkty są w nim dobrze ułożone i zabezpieczone. Jestem pod wielkim wrażeniem jak szybko produkty do mnie trafiły i że zapakowane zostały w tak ekologiczny sposób (Tati przykłada do ekologii w przesyłkach PR wielką wagę i widać, że te same zasady o których mówi na swoim kanale, wprowadziła do swojej własnej marki).

Opakowanie produktu jest bardzo ładne i solidnie wykonane. Na prawdę robi wrażenie staranność jego estetyka. Każde opakowanie ma też zabezpieczenie tabletek, więc wszystko wydaje się być odpowiednio przygotowane i sterylne.

PIERWSZY MIESIĄC - PIERWSZE OPAKOWANIE:

Tabletki są spore ale nie są trudne do połknięcia. Mają specyficzny zapach, nieco przywodzący mi na myśl różę, ale może być to też efekt indywidualnego wrażenia wywołanego faktem, że tabletki mają kolor różowy :)

Póki co, efektów wielkich nie widzę, chociaż paznokcie faktycznie zaczynają mi rosnąć szybciej. Pojawiły mi się również drobne baby hair wokół twarzy :) Mój uszkodzony paznokieć zaczął schodzić całkowicie, mam trochę wrażenie, że szybciej niż powinien normalnie, ale nie mam nic przeciwko... Ślub coraz bliżej! ;)

DRUGI MIESIĄC - DRUGIE OPAKOWANIE:

Ten miesiąc był kumulacją efektów Halo! Prawdopodobnie właśnie organizm wysycił się wszystkimi dobrymi składnikami i efekty dosłownie wybuchły! Nigdy tak szybko nie widziałam tak dużych odrostów na swoich paznokciach, co więcej, nawet dziewczyny z salonu, w którym robię paznokcie zauważyły, że odrost jest wyjątkowo duży!
Mój uszkodzony paznokieć praktycznie zszedł cały. To aż nieprawdopodobne, bo pod spodem pojawił się już nowy i jest bardzo mocny! Wspomniane wcześniej specjalistki od manicure, ze zdumieniem oglądają jak odrasta mi nowy paznokieć, same wyrokowały, że zobaczymy go dopiero za kilka miesięcy!
Moje baby hair to nie jedyny efekt, jaki Halo ma na włosy. Byłam u swojej wieloletniej fryzjerki, była w szoku, że zwykle rozdwojone końcówki wyglądają tak dobrze a cała kondycja włosów - dosłownie na całej ich długości - jest tak świetna! Kolejny plus dla Halo Beauty ;)



TRZECI MIESIĄC - OSTATNIE OPAKOWANIE:

Mam wrażenie, że ten wzrost paznokcia to już standard przy suplementach. Rosną jak szalone, ale co najważniejsze, ten nowy też rośnie zdrowo i ładnie! Mam już pół nowego dobrego paznokcia!
Włosy wyglądają bardzo ładnie i zdrowo. Mniej się plączą i wydają się dobrze odżywione (nie zmieniałam szamponu, więc nie jest to związane z ich pielęgnacją).
Co do cery, nie wiem sama, wydaje mi się, że jest jakby bardziej nawilżona od środka, ale nie zauważyłam np. zmniejszenia porów albo tego, żebym miała mniej wyprysków.

PO ZAKOŃCZENIU KURACJI:

Nie wiem, kiedy minęły te trzy miesiące... Oczywiście wiele się również działo, więc to potęguje wrażenie ;) Nie chciałabym jednak tutaj rozprawiać o moim ślubie i przygotowaniach, bo przecież nie o tym to post ;)

Czy zauważyłam efekty i poprawę po 3 miesiącach Halo Beauty?

TAK! Zdecydowanie tak!

Wspomniany wcześniej palec po wypadku ma się bardzo dobrze. Stary paznokieć zszedł bardzo szybko zostawiając już fragmenty nowego, bardzo twardego i dobrze zbudowanego paznokcia. Czy tak byłoby bez suplementów? Nie wiem, nigdy wcześniej nie miałam takiej sytuacji, ale jeśli specjalistki od paznokci z niedowierzaniem sprawdzają, kiedy byłam ostatnio na manicure, bo odrost wygląda na za duży jak na ten czas, to moje podejrzenia stają się prawdą ;) Wszystkie też, zaznajomione z moim biednym kciukiem po wypadku, oglądają jak buduje się nowy paznokieć z zaciekawieniem i niedowierzaniem efektów.

Stan włosów również oceniła specjalistka. Fryzjerka, z którą znamy się od wielu lat i która doskonale zna kondycję moich włosów w różnych porach roku ;) Baby hair, które zauważyłam to nic w porównaniu z tym, jak całościowo poprawiła się kondycja moich włosów. Są w doskonałym stanie na całej długości!

Kwestia stanu skóry jest tu najmniej przeze mnie dostrzegana. Nie widzę jakiejś wielkiej zmiany np. w wyglądzie porów. Wypryski mam sporadycznie i to się nie zmieniło. Mogę jednak powiedzieć, że ogólny stan skóry wydaje się nieco inny, jakby nawodniony, bardziej nawilżony od wewnątrz. Trochę, jakbym musiała nakładać mniej kremu, aby nawilżyć skórę dogłębnie...



Czy kupię Halo Beauty ponownie?

Nie wiem, bardzo bym chciała, ale koszt jest dość spory... Nie chodzi nawet o same suplementy, bo w Polsce również znajdziemy preparaty w takich cenach, ale jednak dochodzi tu cło i wysyłka i one tworzą niemalże koszt jednego opakowania! Za cenę 4 opakowań mamy więc 3 i patrząc na to, jak dobroczynne efekty dają te suplementy, jest to jednak spory ból ;)

Z chęcią spróbowałabym wariantu Kiwi, który skupia się na skórze, ale muszę chyba zaczekać na lepszy moment ;)

Tati niedawno ogłosiła, że przygotowuje opcję do uzupełnienia własnych opakowań Halo jak również opcję subskrypcji, brzmi dobrze, miejmy zatem nadzieję, że do Europy również te propozycje dotrą i będą korzystne cenowo :)

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania co do efektów Halo Beauty, śmiało piszcie!
Uściski,
M.



Komentarze

  1. Bardzo pomocny blog, już nie jedną rzecz stąd wzięłam:) Od siebie polecam naturalne kosmetyki od https://arganhouse.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat niemożliwe żeby włosy od suplementów miały lepszą kondycję na długości... włos rośnie od głowy i jak już z niej wyjdzie to jest martwą strukturą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Można wiedzieć gdzie zamawiałaś, bo nie mogę znaleźć w pakiecie po 3 szt

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty